Po gorączkowym okresie 2023-2024 i „miękkim lądowaniu” w roku ubiegłym, rynek nieruchomości w Polsce wszedł w fazę dojrzałej stabilizacji. Co to oznacza dla kupujących i sprzedających?
1. Ceny: Stabilizacja z lokalnymi wyjątkami
Zapomnijmy o dwucyfrowych wzrostach w skali kraju. W 2026 roku średni wzrost cen mieszkań oscyluje w granicach 3–6% w skali roku, co w praktyce oznacza wyrównanie z inflacją lub lekki realny zysk.
Jednak uwaga: rynek bardzo mocno się rozwarstwił. Podczas gdy w Warszawie czy Krakowie za topowe lokalizacje nadal trzeba płacić krocie, w miastach takich jak Łódź czy Katowice duża podaż gotowych mieszkań daje kupującym ogromne pole do negocjacji.
2. Kredyt hipoteczny znów dostępny (ale z głową)
Po serii obniżek stóp procentowych w 2025 roku, koszt pieniądza stał się bardziej znośny. Stopa referencyjna w okolicach 4% sprawiła, że zdolność kredytowa Polaków wyraźnie wzrosła.
Wniosek: Na rynek wrócił „klient etatowy”, który przez ostatnie dwa lata był zamrożony.
Zmiana: Kupujący nie podejmują już decyzji w 24 godziny. Teraz standardem jest oglądanie kilku inwestycji i twarde negocjowanie ceny miejsca postojowego czy komórki lokatorskiej.
3. Najem vs. Własność: Wielka roszada
W 2026 roku nastąpił ciekawy punkt zwrotny. Przy spadającym oprocentowaniu kredytów, w wielu miastach rata kredytu stała się porównywalna z kosztem najmu. To wypycha młodych ludzi z rynku najmu w stronę zakupu pierwszego „M”, co z kolei studzi nastroje inwestorów kupujących kawalerki pod wynajem.
4. Co się sprzedaje najlepiej?
Era „mikrokawalerek” powoli odchodzi do lamusa. W 2026 roku króluje:
Segment „średni plus”: Mieszkania 50–65 m² z dobrym dojazdem do centrum.
Ekologia: Kupujący pytają o pompy ciepła, fotowoltaikę i certyfikaty energetyczne. Nikt nie chce kupować mieszkania, którego utrzymanie za 5 lat będzie kosztować fortunę.
Rynek wtórny: Starsze bloki z wielkiej płyty, o ile są po termomodernizacji, przeżywają renesans ze względu na lepszą infrastrukturę (szkoły, parki) niż nowe osiedla na obrzeżach.
Podsumowanie dla Twojego portfela
Rok 2026 to rok kupującego. Deweloperzy mają rekordowe zapasy gotowych mieszkań, a konkurencja o klienta kredytowego jest ogromna. Jeśli planowałeś zakup, to moment, w którym masz największy wybór i najlepszą pozycję negocjacyjną od lat.